"Jeśli myślisz, że nic nie możesz zmienić w swoim życiu, zmień myślenie"

Porady kulinarne

Od trzech lat zajmuję się studiowaniem medycyny dla poszerzenia wiedzy o zdrowiu człowieka i współczuję większości lekarzy jak są bezsilni w związku z epidemią różnych schorzeń i brakiem wiedzy o metodach ich leczenia, bardzo często zdarza się, iż pacjent po wizycie u lekarza i po zażyciu pewnej ilości leków zaleconych nie widząc efektów udaje się do innego specjalisty tej samej profesji, aby dowiedzieć się o zastosowaniu złej terapii. Kolejny lekarz zmienia leki i zaleca swoje. Kiedy i to nie pomaga pacjent trafia do szpitala. Lekarz prowadzący odrzuca i te leki zamieniając je jeszcze innymi. Pacjent kończy życie. Inaczej być nie może. Dzieje się to zgodnie z literą prawa. Żadnemu z lekarzy nie spada przysłowiowy "włos z głowy".

Czy tak być powinno? w Chinach, kiedy pod gabinetem lekarza domowego bywa zbyt duża kolejka to taki lekarz zostaje wezwany do Izby Lekarskiej i rozpytany, co jest tego przyczyną. Kiedy sytuacja się powtarza kieruje się go na doszkolenie. Jeżeli i to nie pomaga pozbawia się go prawa wykonywania zawodu lub przesuwa na inne, mniej odpowiedzialne stanowisko do pracy zespołowej, aby mógł niesamodzielnie pracować w zawodzie i doskonalić się.

Co dzieje się u nas? Im większa kolejka przed gabinetem tym lekarz lepszy. Ocenę zostawiam Tobie szanowny czytelniku.

Ogromna ilość lekarzy podpisuje umowy z firmami farmaceutycznymi na sprzedaż określanych specyfików. Lekarze ci posiadają dodatkowe dochody, bezpłatne wczasy na Karaibach lub w innych egzotycznych zakątkach świata na koszt tychże.

Kto za to wszystko płaci? Pacjent. a gdzie dobro pacjenta?

Reasumując. Czy lekarz przepisze taki czy inny lek to i tak musi on pacjentom zaszkodzić, nawet jeżeli chwilowo pomoże. o zgrozo!

Poza właściwym odżywianiem, najważniejsze jest uzupełnianie organizmu w wodę. Przecież ok. 75% naszego organizmu to woda. Jakiej zatem wody należy używać i ile?

Pod żadnym pozorem nie zalecam picia Pepsi-Coli, Coca-Coli, wszystkich napojów, które na naszym rynku są w sprzedaży, dosładzanymi Aspartanem. Również napoje gazowane są nie do użycia, głównie z powodu zakwaszania organizmu. Najważniejsza jednak jest woda.

Człowiek zbyt mało pije wody. Przeciętnie powinno się wypijać co najmniej 2 litry wody dziennie, a latem jeszcze więcej. Człowiek powinien pić wodę o potencjale ujemnym. Wszystkie jednak, poza np. wodą z Lourdes czy innych źródeł są mało przyswajalne. Nasze organizmy mają potencjał dodatni. Woda również. Te same bieguny odpychają się od siebie. Zatem tylko woda o potencjale ujemnym daje gwarancję pełnego odżywienia każdej komórki i jej uwodornienia.

Pijąc zdrową wodę dajemy organizmowi szansę bycia zdrowym. Przez jedenaście lat, od kiedy wyleczyłem się poprzez prawidłowy model żywienia z nowotworu jelita grubego, miażdżycy zarostowej kończyn dolnych, znacznej nadwagi i paru jeszcze innych uciążliwych schorzeń, postanowiłem pomagać innym. Cały czas nurtowała mnie niewiedza na temat wody. Jednak zdawałem sobie sprawę z tego, że człowiekowi jedzenia potrzeba niezbyt wiele, aby wspaniale egzystować, jednak nawadniać trzeba się zdecydowanie więcej. Już w Piśmie Św. jasno stoi napisane, że Chrystus bez jedzenia wytrzymał czterdzieści dni, a bez picia niestety tylko trzy. Mając dzisiaj wiedzę mogę śmiało powiedzieć, że bez jedzenia wytrzymałby zdecydowanie dłużej. Niestety bez picia nie.

Dlaczego ludzie, a szczególnie kobiety w podeszłym wieku bardzo szybko się starzeją? Komórki odwodnione zdecydowanie szybciej się starzeją. Prawdą bezsporną jest fakt ograniczenia drastycznie wprowadzania płynów z jednego powodu. ZA CZĘSTO MUSZĄ CHODZIĆ OPRÓŻNIAĆ PĘCHERZ. Powód banalny, a straty z tym związane OGROMNE. Wyniszczanie nienaturalne komórek, a co za tym idzie organizmu.

Nasz organizm jest mniej więcej przygotowany na ok. 140 lat życia. Dlaczego zatem nie dożywamy nawet połowy? Właśnie dlatego. Przyśpieszamy nienaturalnie proces starzenia. Nie będę już mówił o szkodliwości cukru na nasz organizm, o aspartamie również. Dlatego pijmy tylko wodę, ponieważ ona jest nam potrzebna. Nie napoje. Nie kawa. Nie herbata. WODA. WODA. WODA. i jeszcze raz woda.

Pozwolę sobie podać przepis na energetyczny napój. Szczególnie na jesienno-zimowe dni, kiedy organy są wychłodzone.

Należy nabyć najlepiej w sklepie zielarskim, ale niekoniecznie, następujące zioła:
- ziele tymianku
- korzeń lukrecji
- owoc anyżu
- cynamon mielony
- imbir

Najlepiej jest nabyć 1,5 l. dzbanek żaroodporny.

Wlewamy prawie pełny dzbanek wody. Najlepiej wody kangen, jednak kto nie posiada urządzenia do jej wytworzenia, zwykłej wody z kranu. Stawiamy na palniku, bądź płycie elektrycznej. Po dwóch, trzech minutach w podanej wyżej kolejności, wsypujemy zioła po jednej łyżeczce, w odstępach około dwu-minutowych. Przed samym momentem zagotowania dodajemy imbir. Zmniejszamy gaz i dwie minuty jeszcze gotujemy. Pijemy. Można pod koniec wypijanej objętości dolać wrzątku. Jednak nigdy nie wolno dolewać zimnej wody i dogotowywać razem z zawartością ziół.

Taki napój ma bardzo dużą siłę energetyczną. Jeżeli jest nam zimno, czy mamy samopoczucie osłabienia warto taki specyfik zrobić, i pić. Efekty będą natychmiastowe. Smacznego!!!



(opracowano na podstawie: Porady kulinarne

DOSTAŁEM DRUGIE ŻYCIE czyli wpływ żywienia niskowęglowodanowego na pozbycie się większości chorób cywilizacyjnych

DOSTAŁEM DRUGIE ŻYCIE czyli wpływ żywienia niskowęglowodanowego na pozbycie się większości chorób cywilizacyjnych





Aktualności

Zapraszamy do skorzystania z promocji turnusów połączonych z nauką prawidłowego odżywiania

czytaj więcej...







stat4u
Copyright © Agroturystyka "Joanna" 02.01.2011- 2019. All Rights Reserved.